Większość z nas podpisuje umowę na prąd, wrzuca ją do szuflady i zapomina na lata. Domyślnie sprzedawcy „wciskają” nam taryfę uniwersalną (G11), bo jest najbezpieczniejsza dla leniwych. Tymczasem zmiana jednej literki w umowie może obniżyć rachunek o 20-30%, pod warunkiem, że wiesz, jak z tego korzystać. Nie musisz być matematykiem, żeby to policzyć – wystarczy, że wiesz, o której godzinie włączasz pralkę.
Czym tak naprawdę różnią się taryfy G11 i G12?
Taryfa G11 to „płaska stawka”, gdzie cena prądu jest taka sama przez całą dobę, natomiast taryfy strefowe (G12, G12w) oferują znacznie tańszy prąd w nocy i wczesnym popołudniem, w zamian za wyższą stawkę w godzinach szczytu.
Wyobraź sobie, że kupujesz bilety do kina. W taryfie G11 bilet kosztuje zawsze 20 zł – rano, wieczorem, w weekend. Wygodne, bo nie musisz patrzeć na zegarek. W taryfie G12 bilet w godzinach szczytu kosztuje 30 zł, ale w nocy i wczesnym popołudniem (tzw. „dolinka”) tylko 10 zł.
Jeśli masz taryfy prądu typu G12, Twój dzień dzieli się na dwie strefy:
- Strefa droga (Szczyt): Zazwyczaj 6:00 – 13:00 oraz 15:00 – 22:00. Wtedy prąd jest najdroższy.
- Strefa tania (Pozaszczyt): Noc (22:00 – 6:00) oraz „okienko” w ciągu dnia (13:00 – 15:00).
Haczyk polega na tym, że w taryfie strefowej prąd w dzień jest droższy niż w standardowej taryfie G11. Jeśli więc gotujesz obiad na płycie indukcyjnej akurat o 16:00, w G12 zapłacisz za to więcej.
Kiedy opłaca się zmienić taryfę na strefową (G12)?
Przejście na taryfę dwustrefową opłaca się tylko wtedy, gdy jesteś w stanie przenieść co najmniej 30-40% swojego zużycia energii na godziny nocne lub wczesne popołudnie (np. ogrzewanie, ładowanie auta, pranie).
To jest ten moment, gdzie musisz być szczery sam ze sobą. Jeśli wracasz z pracy o 17:00, włączasz telewizor, piekarnik, światła w całym domu i komputer, a idziesz spać o 22:00 – zostań przy G11. Zmiana na G12 tylko podwyższy Twój rachunek.
Taryfa G12 jest idealna dla Ciebie, jeśli:
- Ogrzewasz dom prądem (pompa ciepła, piece akumulacyjne, maty grzewcze) – piece ładują się w nocy, gdy prąd jest tani, a oddają ciepło w dzień.
- Masz bojler elektryczny – ustawiasz go tak, by grzał wodę tylko między 22:00 a 6:00 oraz 13:00 a 15:00. Woda w zaizolowanym zbiorniku utrzyma ciepło przez resztę dnia.
- Ładujesz samochód elektryczny – to „game changer”. Ładowanie w nocy w taryfie G12 jest o połowę tańsze.
- Jesteś „nocnym markiem” – pracujesz zdalnie po nocach lub nastawiasz pralkę i zmywarkę z opóźnionym startem na poranek.
A może G12w (Weekendowa)? Dla kogo to jest?
Taryfa G12w to wariant dla osób pracujących poza domem; oferuje tani prąd nie tylko w nocy, ale przez cały weekend (od piątku wieczorem do poniedziałku rano) oraz w dni ustawowo wolne od pracy.
To świetna opcja dla „weekendowych wojowników”. Jeśli w tygodniu w domu tylko śpisz, a całe pranie, sprzątanie, koszenie trawnika (kosiarką elektryczną) i pieczenie ciast zostawiasz na sobotę i niedzielę – G12w jest dla Ciebie.
Proste porównanie, żebyś wiedział co wybrać:
|
Cecha |
G11 (Uniwersalna) |
G12 (Nocna) |
G12w (Weekendowa) |
|
Cena prądu |
Stała całą dobę |
Tani w nocy i 13-15 |
Tani w nocy, 13-15 i w weekendy |
|
Dla kogo? |
Dla większości mieszkań, gazowe ogrzewanie |
Dla ogrzewania elektrycznego, bojlerów |
Dla pracujących, robiących pranie w soboty |
|
Zagrożenie |
Brak (przewidywalność) |
Wysokie rachunki, jeśli zużywasz prąd wieczorem |
Wysokie rachunki, jeśli dużo pierzesz w tygodniu |
|
Wymagania |
Żadne |
Dyscyplina (pilnowanie zegarka) |
Mniejsza dyscyplina niż w G12 |
Pamiętaj, że liczniki energii w Polsce są wymieniane na tzw. inteligentne (zdalne). Nie musisz już spisywać stanów licznika ani martwić się o wymianę urządzenia przy zmianie taryfy – zazwyczaj wystarczy jeden telefon do dostawcy energii. To nic nie kosztuje, a może uratować kilkaset złotych rocznie.
Więcej ciekawych artykułów na https://e-magazyny.pl/
Artykuł sponsorowany